GIS ostrzega przed pyłkiem kwiatowym. Wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów
07:49 09-06-2026 | Autor: redakcja
Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o zagrożeniu związanym z produktem „Pyłek kwiatowy, Sądecki Bartnik, 200 g”. W badaniach przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną wykazano przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów pirolizydynowych.
Jak przekazano w komunikacie, „spożycie produktu zanieczyszczonego alkaloidami pirolizydynowymi na wykrytym poziomie może stanowić ryzyko dla zdrowia konsumentów”. Ocena ryzyka została przeprowadzona przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy.
Którego produktu dotyczy ostrzeżenie?
Ostrzeżenie dotyczy produktu: Pyłek kwiatowy, Sądecki Bartnik, 200 g. Wskazana partia ma numer oraz datę minimalnej trwałości: 20/01/2028 7/4.
Producentem jest Gospodarstwo Pasieczne „Sądecki Bartnik” Sp. z o.o. z siedzibą w miejscowości Stróże.
Produkt jest wycofywany z rynku
Producent rozpoczął procedurę wycofania kwestionowanej partii z rynku oraz poinformował odbiorcę produktu. Sprawą zajmują się także właściwe organy urzędowej kontroli.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Sączu wszczął kontrolę u producenta 29 maja 2026 roku. W późniejszym terminie ma zostać zweryfikowane, czy podmiot realizuje działania naprawcze w związku ze stwierdzonym przekroczeniem najwyższych dopuszczalnych poziomów alkaloidów pirolizydynowych.
Z kolei 1 czerwca 2026 roku poinformowano właściwego terytorialnie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego nadzorującego podmiot, któremu sprzedano produkt objęty ostrzeżeniem.
GIS apeluje, aby nie spożywać wskazanej partii produktu. Osoby, które posiadają pyłek kwiatowy objęty ostrzeżeniem, powinny odstąpić od jego użycia.
Alkaloidy pirolizydynowe
Alkaloidy pirolizydynowe to naturalne związki chemiczne wytwarzane przez niektóre rośliny jako mechanizm obronny przed owadami i zwierzętami. Mogą przedostawać się do żywności, między innymi do miodu, pyłku kwiatowego, herbat ziołowych, naparów, przypraw czy suplementów roślinnych, jeśli surowiec zostanie zanieczyszczony roślinami zawierającymi te substancje.
Problem polega na tym, że część alkaloidów pirolizydynowych może być szkodliwa dla zdrowia. Największe znaczenie ma ich potencjalny wpływ na wątrobę. Przy długotrwałym spożyciu lub przy wysokim poziomie zanieczyszczenia mogą działać toksycznie, a niektóre z nich są uznawane za substancje mogące zwiększać ryzyko nowotworów.
W praktyce oznacza to, że nie są one dodawane celowo do żywności. Ich obecność jest traktowana jako zanieczyszczenie naturalnego pochodzenia. Dlatego służby sanitarne monitorują ich poziom i wydają ostrzeżenia, gdy w produkcie zostanie przekroczony dopuszczalny limit. W przypadku pyłku kwiatowego takie zanieczyszczenie może wynikać z tego, że pszczoły zbierały pyłek także z roślin zawierających alkaloidy pirolizydynowe.
Skoro ostrzeżenia wydawane są dopiero gdy produkt jest już na półce w sklepie, a w niektórych przypadkach dawno skonsumowany, to znak że kontrola jakości to mit. Konsument , o ile gdzieś natrafi na taką informację ma szansę się „uratować”, czy odzyskać pieniądze za zakupionego „trefnisia”, pechowcom zaś wypada czekać na objawy natychmiastowe lub odłożone w czasie.
Idzie to w oznakowanych partiach przez markety, więc w razie wykrycia niebezpieczeństwa system działa. A wy dalej kupujcie warzywa i owoce pokątnie w budach „od rolnika”, który ma osobne poletko z uprawami dla siebie i rodziny, a osobno robi na sprzedaż.
Żeby zdechł z głodu.
Czyli teraz wjadą ukraińskie zdrowe😁🤣
A jak się okażą niezdrowe? Market będzie zmuszony wycofać partię. A Janusz na targowisku przerzuci do innej budy na drugi koniec miasta i dalej będzie tym handlować. Widziałeś kiedyś sanepid albo IH na targowisku?