Nowa skala PIT od 2027 roku. Wyższy próg i dodatkowa stawka podatku
14:38 19-08-2026 | Autor: redakcja
Premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili założenia planowanych zmian w systemie podatkowym. Jednym z najważniejszych elementów reformy ma być przebudowa skali podatku dochodowego od osób fizycznych.
Nowe progi podatkowe od 2027 roku
Zgodnie z przedstawionymi założeniami pierwszy próg podatkowy ma zostać podniesiony do 130 tys. zł. Dla dochodów przekraczających tę kwotę, ale nieprzewyższających 150 tys. zł, rząd chce wprowadzić nową stawkę w wysokości 24 proc.
Stawka 32 proc. będzie natomiast naliczana od nadwyżki dochodu powyżej 150 tys. zł. Obecnie wyższe opodatkowanie obejmuje nadwyżkę ponad 120 tys. zł.
— Podatnicy, którzy przekraczają 120 tys. zł dochodu, płacą od nadwyżki tej kwoty 32% podatku. Dlatego chcemy to zmienić. Nie może być tak, że to klasa średnia musi nieść na swoich barkach całość ciężaru związanego chociażby z rosnącymi nakładami na bezpieczeństwo — powiedział Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Według rządowych szacunków z nowych rozwiązań skorzysta około 3,5 mln osób rozliczających się według skali podatkowej. Największa możliwa oszczędność ma wynieść 3600 zł w skali roku.
Resort finansów przewiduje również, że udział podatników objętych stawką 32 proc. spadnie niemal o połowę — z 14 proc. do 7,2 proc. osób rozliczających się na zasadach ogólnych.
Ważny dzień. Zmieniamy stawki podatkowe. Pierwszy próg zwiększamy do 130 tys. zł. i wprowadzamy stawkę pośrednią: 24%. Trzeci próg: 32% będzie obejmował dochody dopiero od 150 tysięcy zł. rocznie. #WięcejWPortfelu pic.twitter.com/bvyaS5q2mJ
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 19, 2026
Reforma odpowiedzią na wzrost wynagrodzeń
Ministerstwo Finansów wskazuje, że przebudowa skali podatkowej ma uwzględniać wzrost wynagrodzeń obserwowany w ostatnich latach. Zgodnie z przedstawionymi danymi między 2023 a 2026 rokiem przeciętne pensje w Polsce wzrosły o 31 proc.
Po uwzględnieniu inflacji realny wzrost wynagrodzeń w tym okresie miał wynieść 19 proc. W ocenie resortu planowany pakiet powinien przynieść korzyści podatnikom, a jednocześnie zapewnić stabilność finansów publicznych.
Wyższy CIT dla największych podmiotów
Zmiany nie ograniczą się do podatku dochodowego od osób fizycznych. Rząd planuje podwyższyć podstawową stawkę CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających przychody przekraczające 50 mln euro rocznie. Nowa stawka ma objąć również podatkowe grupy kapitałowe.
Reforma zakłada ponadto podniesienie daniny solidarnościowej o jeden punkt procentowy, do 5 proc. Planowane jest także przywrócenie limitu 250 tys. euro, od którego zależeć będzie możliwość wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, oraz modyfikacja preferencji IP Box, przewidującej stawkę PIT w wysokości 5 proc.
— System musi być bardziej sprawiedliwy, wspierać wzrost gospodarczy i wspierać polskie rodziny — podkreślił minister Domański.

I tak snus nie podpisze bo liczy się robienie rządowi pod górkę nie patrząc na dobro Polaków.
Szkoda czasu na podpis
Jakie dobro Polaków?
Chyba dobro wybrańców.
Zarabiający najmniej nie skorzystają wcale.
Co za kołki minusują już niedługo Rudym będzie Wam się czkało. Dalej oglądajcie ten wyprany TVN
Chyba nie jesteś na bieżąco, teraz tvn to taka sama szmata jak republika.
Ale się silniczki uaktywniły i minusują na potęgę… 😉
Obawiam się, że trochę za dużo w ostatnim czasie informacji wyciekło, żeby ludzie dalej nabierali się na wasze głodne kawałki…
Komentarz ukryty, pokaż
Jakie dobro Polaków – zagrywka pod publikę i tyle. W obecnych czasach 120 tys. to nie są nie wiadomo jakie zarobki, więc podniesienie limitu o 10 tys/30 tys. to tak naprawdę działania pozorowane, bo pali się pod d..ą.
Poza tym jakoś tak to leciało: „100 konkretów – podniesiemy kwotę wolną do 60 tys.” xD
Komentarz ukryty, pokaż
Rude pewnie znowu coś knuje.
Komentarz ukryty, pokaż
jeśli z tym będą chcieli przepchąć jakiś syf to nie podpisze bo zwykle tak robią, wtedy tworzy się narracja od rządu że prezydent nie chce lepiej dla obywateli a reszta to łyka jak pelikany
Komentarz ukryty, pokaż
Publiczna obraza (znieważenie) Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest przestępstwem stypizowanym w art. 135 § 2 Kodeksu karnego. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3, a postępowanie w takiej sprawie wszczynane jest z urzędu.
To prawda ale kto jest przy korycie temu wszystko wolno i jest bezkarny …..
Złotówka na litrze paliwa w dół – źle, podatki w dół – źle, safe, bo wojna za rogiem – źle. Musicie jakoś wytrzymać — już w 2028 polexit, ruski mir i czysty, nieskalany dobrobyt.
Ale pofantazjowałeś. W TVN tak płaczą? Po prostu skończy się kolonializm niemiecki. Nikt nie będzie opuszczał UE. Sama zbankrutuje. Tak się kończy władza lewacka gdy się tylko wyjmuje ze skarbonki i nie ma się pomysłu na zarządzanie.
A może tak podnieśliby kwotę wolną od podatku…
To teraz w Polsce mamy cztery progi podatkowe:
0-30 tys. – 9%
30tys. – 130 tys. – 21%
130 tys. – 150 tys. – 33%
powyżej 150 tys. – 41%
Dziękuję PiS-owi za Nowy Ład i KO za kontynuację łupienia Polaków
I tak zmierzamy w stronę drugiej Grecji z 2008 roku. Zadłużają nas najszybciej po 1989 roku i za kilka lat będziemy drugą Grecją.
Komentarz ukryty, pokaż
Zagrywka pod budżetówkę – dużo nauczycieli, milicjantów i urzędasów weszło w II próg i to dla nich. Biedniejsi, pracujący w sektorze prywatnym mieli mieć 60 tys. wolne od podatku – ale z nimi się nikt nie liczy – oni nie będą strajkować 🙁
Komentarz ukryty, pokaż
No to chłopcy odwalili kabaret .
Komentarz ukryty, pokaż
Najmniej zarabiający bez wsparcia: Osoby otrzymujące pensję minimalną – czyli grupa licząca około 3,6 mln pracowników – w ogóle nie skorzystają na projektowanych
przepisach.
Marginalny zasięg zmian: Spośród ponad 15 milionów pracujących w Polsce obywateli (dane GUS), zapowiadane, kosmetyczne korekty obejmą zaledwie około
3 miliony osób. Oznacza to, że aż 80% pracujących Polaków zostanie z niczym.
Cios w polski biznes i inwestycje: Wzrost podatku CIT oraz rozszerzenie daniny solidarnościowej dla firm to prosta droga do obniżenia konkurencyjności
polskiej gospodarki. Zamiast stymulować rynek pracy, nowe obciążenia mogą skutecznie wypychać rodzimych przedsiębiorców za granicę.
Komentarz ukryty, pokaż
Przecież to są grosze… różnica dla Kowalskiego będzie od 44 zł rocznie do maks *3600zł (*dla tych co zarabiają 18 000 zł brutto miesięcznie)… to porównując jak rosną podatki, koszty wszystkiego to mogą sobie to w dziurę wsadzić.
Nikt nawet tego nie odczuje.
Komentarz ukryty, pokaż
NIECH OBNIŻĄ WYDATKI. Ile kosztuje TVP? PIS to rozbuchał, a PO to kontynuuje. Dalej mamy przerost administracji, dalej mamy młodych emerytów ze służb, którzy kosztują nas miliardy.
Komentarz ukryty, pokaż
trzeba czymś przykryć ostatnie afery bo do wyborów coraz bliżej, ale no dobrze niech podnoszą