Pierwsza część spotkania w bialskim szpitalu była poświęcona rozliczeniu świadczeń zdrowotnych i nadwykonań za ubiegły rok. Według danych przekazanych przez placówkę Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłacił jej 38 082 435,09 zł za świadczenia limitowane oraz 67 198,34 zł za świadczenia nielimitowane.
Ponad 19 mln zł za neurochirurgię
Największa niewypłacona kwota przypada na neurochirurgię — 19 048 841,74 zł. Kolejne pozycje to hospitalizacje poza pakietem onkologicznym oraz ortopedia.
Szpital przedstawił następujące zestawienie największych kwot za świadczenia limitowane:
- neurochirurgia — 19 048 841,74 zł,
- hospitalizacje poza pakietem onkologicznym — 6 638 223,19 zł,
- ortopedia — 5 814 047,72 zł,
- chirurgia naczyniowa — 2 540 556,02 zł,
- Zakład Opiekuńczo-Leczniczy — 1 510 347,10 zł,
- rehabilitacja ogólnoustrojowa — 878 340,72 zł,
- okulistyka — 798 996,16 zł,
- rehabilitacja neurologiczna — 473 007,33 zł,
- rehabilitacja kardiologiczna — 255 181,73 zł,
- fizjoterapia ambulatoryjna — 114 343,39 zł.
Placówka zwraca uwagę na znaczenie tych świadczeń dla osób wymagających pomocy.
— Za finansowymi zestawieniami stoją konkretni pacjenci, operacje, diagnostyka, rehabilitacja i leczenie, którego nie zawsze można było odłożyć na później — podkreślono w komunikacie szpitala.
Rozmowy o finansach szpitali i dostępności świadczeń
Podczas konferencji poruszono problem niewypłaconych nadwykonań, sytuację finansową szpitali oraz konsekwencje dla dostępności świadczeń zdrowotnych.
W spotkaniu uczestniczyli senator Grzegorz Bierecki, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski oraz dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej Artur Kozioł.
Obecna była również Barbara Barszczewska, radna województwa lubelskiego, przewodnicząca Komisji Ochrony Zdrowia i członkini Rady Społecznej szpitala. W konferencji wzięła udział Małgorzata Skrok, dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie.
Uczestnikami spotkania byli także Dariusz Litwiniuk, kierownik Filii Urzędu Marszałkowskiego w Białej Podlaskiej i przewodniczący Rady Społecznej szpitala, oraz Janusz Skólimowski, członek tej rady.
Źródło: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak się płaci lekarzom po 2 mln to tak jest
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech im piesiewicz wypłaci w tokenach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Leczyć to niektórych trzeba na łeb pazernych na te miliony i cały czas małooo!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile w tym samym czasie „zarobili najlepsi'” lekarze w tym szpitalu ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poczekajcie paliwo bedzie po 12pln to bedzie wiecej kasy w budżecie 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szpitale zadłużone na grube miliony a bezduszne konowały i tak grabią absurdalnie wielomilionowy hajs z nich. Takie akcje chyba tylko PL.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie lekarz decyduje o tym ile zarobi tylko dyrektor szpitala czy nikt tego nie rozumie … Bez zgody dyrektora nikt z nim takiego kontraktu nie zawrze …. Podpisują je albo kumple dyr i marszałka albo gdy taki dyr to przerost formy nad treścią
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dyrektor umówi się z lekarzem na kwotę 10 milionów za zabieg i weźmie połowę to obaj skorzystają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jaki procent z tych 38mln to wynagrodzenia lekarzy?
to najważniejsza informacja w tym a jakoś jej nie ujawnili.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ZNALEZIONE:
„W Polsce głośne przypadki lekarzy rekordzistów pod względem liczby przepracowanych godzin i dyżurów dotyczyły m.in. chirurga ze Szpitala Miejskiego w Sosnowcu, który w ciągu roku przepracował ok. 4812–4881 godzin (wypracowując niemal 5 tysięcy godzin rocznie i łącząc wielodobowe dyżury), a także doniesień z Szpitala Południowego czy raportów NIK, w których pojedyncze rekordy ciągłej pracy bez przerwy wynosiły od 103,5 do aż 110 godzin (prawie 5 dób). Z kolei w Szpitalu Powiatowym w Sejnach zastępca dyrektora ds. medycznych pracował po 600 godzin miesięcznie, co przełożyło się na zarobki rzędu ponad 2 mln zł rocznie.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile wntym czasie „zarobili” tam „najlepsi’ lekarze ?? 🤣🤣
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba 38mln na jednego lekarza?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To, że kasa NFZ świeci pustkami, wiedzą już wszyscy w branży. Podmiot w którym pracuję, również nie otrzymał pieniędzy z NFZ, a o zapłacie za nadwykonania można w ogóle zapomnieć. W poprzednich latach NFZ wypłacał 50% nadwykonań, później 30%, a teraz… nie płaci w ogóle. Efekt dla pacjenta będzie taki, że żaden NZOZ nie wykona nic ponad kontrakt i pozostaną jedynie usługi komercyjne (płatne), albo oczekiwanie po 5 lat w kolejce… Tutaj wyjścia są tylko dwa – albo znacząco zwiększamy ilość pieniędzy w systemie (czytaj: podnosimy drakońsko składki zdrowotne), albo… tniemy koszty wynagrodzeń personelu medycznego…